moje serce tańczy

Ukaż swą urodę, co jak ogień skrzypiec brzmi.
Przetańcz moją rozpacz, ukojenie ześlij mi.
Niczym ptak oliwną mą gałązkę nieś.
Tańczmy po miłości kres.
Tańczmy po miłości kres. [Leonard Cohen, tłumaczenie Maciej Zembaty]

Rozespaną, splątaną jeszcze nitkami snu, wita mnie dzień. Pod przymkniętymi wciąż powiekami miga mi Twoja postać. Uśmiecham się.

Na serca dnie znajduję nieznane mi dźwięki. Dźwięczą we mnie aż do wieczora, przypominają znany mi rytm synkopowany, którego metrum porządkuje mój dzień, moją noc…

Reklamy

bezwietrznie

Nawet w największym nieszczęściu można osiągnąć pewien stopień zadowolenia, który pozwala cierpliwie znosić owe przykre doświadczenia. [Jose Saramago, Miasto ślepców]

Nie opadam łagodnie w sen. Szarpię się z każdą sekundą bezruchu powiek. Bezwietrznie, zapomniany czas miga tysiącem barw o drugiej nad ranem. Układam wcześniejsze sny, jak słowa w listach pisanych z tęsknoty za jesienią, wiosną, latem, zimą… Pamiętasz jeszcze ich zapach?

pomiędzy wersami

Zetknięcie nasze jest jak pociągnięcie
smyczka, oboje łączy nas ze sobą,
żeby dwie struny jednym brzmiały głosem. [Rainer Maria Rilke]

Ptaków zagadkowy alfabet ucichł. Spiętrzone chmur kaskady zastygły w bezruchu. Noc przyszła cicho i bez zbędnego splendoru. Spłoszone słowa układają się na powrót w rytmie współbrzmienia. Spotykamy się w słowach, nieprzewidywalnymi konstrukcjami nadajemy kształt przestrzeni pomiędzy nami.

Uśmiecham się do Ciebie każdym słowem.

nierozerwalność

Kosmos bezsenności jest wielowarstwowy i literacki. [José Carlos Somoza]

Noszę przy sobie niezliczone ilości skrawków kartek, zapisanych mało czytelnym pismem, szyfrem metafor, do których klucza strzegą przelatujące nieopodal stada wędrownych ptaków. Odkrywam te kartki codziennie, wyciągając z kieszeni płaszcza, spodni, żakietów i koszul, toreb i plecaków. Każda z nich stanowi osobną warstwę mnie. Każdy skrawek zapisany jest słowami, którymi starałam rozpisać chwilę, uchwycić sedno, rozwiązać tajemnicę nocy. Każdy wers jest krótką historią zdarzeń, myśli, uczuć, dźwięków. Próbą zrozumienia materii, z której nas uczyniono. Odczytywane razem czy osobno… stanowią nierozerwalny ciąg tego, kim jestem, tego co widzę, tego co czuję.

ziarenka słów

Przekonałam się, że tak naprawdę nie mamy zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko, życie jest krótkie. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś jak potrafimy być nimi jutro? A kiedy przychodzi oczekiwane od długiego czasu szczęście, ktoś je nam odbiera. Wtedy pojawiają się oni – ludzie, na których zawsze można liczyć. Przyjaciele. [Halina Poświatowska, Opowieść dla przyjaciela]

Biegnę ku odległym horyzontom moich marzeń. Boso. Szybko. Najszybciej. Wskazujesz mi drogę uśmiechem, pochylając się niebem rozgwieżdżonym nade mną. Liczy się każda minuta tej chwili, każda sekunda tej nocy… Jesteś.

Ziarenko słowa przyjaźń kiełkuje na mojej dłoni. Łagodnie łaskocząc jej delikatność. Sercem rozpoznaję dźwięk współbrzmienia, ataktyczny rytm Twojego serca. Jestem.

Miłość rozpromienia serce.

błądząc myślami

Noc pochyliła się nade mną, rozjaśniając gwiazdami drogę do domu. Patrzę w bezmiar nieba, wypatruję ulubionych konstelacji, które zazwyczaj układają się kształtem Twojego uśmiechu. Nie inaczej jest i dzisiaj. Firmament lśni jego pięknem, tkliwością i tajemnicą. Błądząc myślami pośród gwiazd, umykają mi minuty, godziny…

W krótkiej wiadomości tekstowej piszesz: W taką noc, jak ta, gdy patrzę w rozgwieżdżone niebo, wszystkie gwiazdy są moje.