popołudniowy gwar

Miłość to jest to, co pozostaje, gdy już zabrane jest wszystko. Nawet nadzieja. [Anna Kamieńska]

głośne jest miasto popołudniową porą. staje się rytmem niespokojnych kroków. pospiesznych zdań. lśniącymi frazesami na brukowanych chodnikach. przyzwyczajenia. dywagacje. miejska metafizyka. spóźniony tramwaj, korki na Śniadeckich.

głośne jest miasto popołudniową porą. przez otwarte okno przedostaje się duszne powietrze. czekam na deszcz. lubię patrzeć na tworzące się oceany kałuż. miarowy takt opadania kropel uwalnia mnie od gniewu.

głośne jest miasto popołudniową porą. spójrz, pomiędzy pęknięciami chodnika rośnie źdźbło trawy. 

Reklamy

5 odpowiedzi na “popołudniowy gwar”

    1. pewnego pięknego dnia Walt Whitman napisał: „Sądzę, że źdźbło trawy niczym nie ustępuje gwiazdom w ich wędrówce po nieboskłonie.”
      I to jest właśnie sens, moje sedno.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s