z tego miejsca

Gdy­bym spo­tkał cie­bie zno­wu pierw­szy raz,
Ale w in­nym sa­dzie, w in­nym le­sie –
Może by ina­czej za­szu­miał nam las
Wy­dłu­żo­ny mgła­mi na bez­kre­sie… (…) [Bolesław Leśmian, ***gdybym spotkał ciebie znów pierwszy raz]

z tego miejsca, gdzie jesteś nie ma wyjścia. tak ci się przynajmniej wydaje, w dwudziestym pierwszym wieku. w drugiej połowie życia, które właśnie się zaczyna. zamykasz oczy, gdy zachodzi słońce. jakby miało i w tobie coś zgasnąć. zamykasz oczy, gdy dotykam twojej dłoni. jakbym mogła dotknąć twojego sedna. przeciwstawiasz się i czujesz dumę, obnosisz się z nią w klapie marynarki. wierzysz, że nigdy nikt nie będzie cię posiadał. ale zapominasz o rzece, z nurtem której bije twoje serce. zapominasz o kwiatach, które uwieczniasz na kliszach swoich wierszy. zapominasz o wiośnie, której niezmiennie poświęcasz czas. te chwile, gdy gubimy się w sobie nawzajem. gdy mijamy zieleń. gdy rozpalamy wyobraźnię.

z tego miejsca, gdzie jestem nie ma wyjścia. dopóki mi nie otworzysz. powiedz coś…

Reklamy

2 odpowiedzi na “z tego miejsca”

  1. Wszystkim co mam w sobie krzyczę do Ciebie: nie poddawaj się, nie ulegaj zbyt pospiesznie ciszy. Najpiękniejsze uczucia, rytmy i wiersze powstają zupełnie niespodziewanie. Pozwól się zaskoczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s